Przy innym ogniu, w inną noc...
Z przyczyn ode mnie niezależnych zawieszam moją działalność na joggerze.
Z przyczyn ode mnie niezależnych zawieszam moją działalność na joggerze.
Mi nie przeszkadzaja Murzyni, Hinczycy, Zydzi ale Arabów to bym powystrzelal razem z dziecmi. Wiec chyba jestem rasista :(
W latach 30. ubiegłego wieku Polacy zaczęli zakładać
zorganizowaną sieć obozów zagłady, w których za pomocą gazu
owadobójczego mordowali Żydów w liczbie sześciu milionów dziennie.
W 1939 roku Polska napadła na Niemcy, aby wymordować również
niemieckich Żydów, i w ten sposób rozpętaliśmy II Wojnę Światową.
Armia niemiecka bohatersko broniła się, aby wreszcie przejść do
kontrofensywy w celu wyzwolenia polskich Żydów z polskich obozów
zagłady. Jednak krwiożerczy Polacy nie poprzestali na mordowaniu
Żydów - w polskich obozach zagłady masowo ginęli również
przedstawiciele odmiennych orientacji i mniejszości seksualnych,
"Polacy narodowości romskiej", no i oczywiście Niemcy.
Czy tak niedługo będzie wyglądać oficjalna historia IIWŚ wg
Zachodu? Nie zdziwiłbym się.
Kosz...
koszmarny portal donosi, że anglojęzyczny dziennik z Kanady
opatrzył swój artykuł podtytułem "Nazi Poland", czyli w tłumaczeniu
na nasz język: "Nazistowska Polska". Nie będę zagłębiał się w
sprawę zamordowania kilku przegalińskich Żydów - jeśli do dziś żyją
winni, to powinni zostać ukarani, to oczywiste. Przykro mi jednak,
że ta tragedia jest pretekstem do działań o charakterze
politycznym: w artykule cytowany jest "historyk" Jan Gross, którego
zamiłowanie do obiektywizmu i prawdy historycznej jest powszechnie
znane i nie wymaga komentarza.
Komentarza wymaga jednak podtytuł artykułu. Człowiek, który drukuje
podtytuł "Nazistowska Polska" musi mieć albo poważne braki w wiedzy
historycznej, albo jakiś cel w tym, by w tak podły sposób znieważać
Polskę.
Zacytuję fragment wywiadu z panem Stanisławem Michalkiewiczem,
opublikowanego w "Naszym Dzienniku" z 22 września 2005
roku:
Chciałbym przypomnieć, iż w 1996 r. ówczesny sekretarz Światowego Kongresu Żydów pan Israel Singer zagroził, że jeśli Polska nie zadośćuczyni majątkowym roszczeniom żydowskim, to będzie upokarzana na arenie międzynarodowej. Było to po prostu wypowiedzenie Narodowi Polskiemu wojny psychologicznej, a stawką w tej wojnie była reputacja naszego Narodu, czy będzie miał on opinię narodu normalnego, czy też będzie miał opinię narodu zbrodniarzy. Ta pogróżka pana Singera nie spotkała się w Polsce z należytą ripostą. Mało tego, część elit politycznych wręcz przeszła na stronę wroga i zaczęła się zachowywać jak piąta kolumna. Doświadczyliśmy tego podczas "rozgrywania" sprawy Jedwabnego.
Wreszcie pragnę podkreślić, że jesteśmy świadkami zdejmowania winy z narodu niemieckiego. Antypolonizmy trzeba postrzegać w tym kontekście. Skoro trzeba zdejmować winę z narodu niemieckiego, to przecież ktoś inny musiał być winny. Składaniu winy na Polskę służą różnego rodzaju publikacje czy wzmianki o polskich obozach koncentracyjnych, temu służy kampania Jedwabnego. W tym uczestniczą również obywatele polscy, którzy jeszcze w dodatku swoją nikczemność próbują przystrajać w togi moralizatorskie.